Vortal Budo Vortal Budo
FORUM | ALBUM | OSTRZEŻENIA | UŻYTKOWNICY | GRUPY | REGULAMIN | REDAKCJA | IGNORUJ | PROFIL
In BOX KNAJPA | SZUKAJ        Rejestracja    Zaloguj
Systemy i sztuki walki, a ulica. Częste pytania nt ulicy.

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : ULICA
Strona 39 z 41
Systemy i sztuki walki, a ulica. Częste pytania nt ulicy.
Autor Wiadomość
qba76

SW: MMA
Wiek: 42
Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 5

Wysłany: 26 Maj 2009, 08:06   

nie ma sie czym chwalic, ale stoczylem kilka walk w pudle-trzeba bylo...zlota zasada to po prostu zniszczyc goscia agresja, zasypac ciosami, nie dac dojsc do glosu i zapomniec o jakimkolwiek fair play...raz zapomnialem-za pierwszym razem i po podaniu reki obudzilem sie z rozwalonym ryjem...Mysle ze tak samo ma sie to do ulicy...jezeli ma juz dojsc do starcia to po prostu trzeba zdominowac sytuacje i dyktowac warunki...zadnych finezyjnych technik,kazdy cios ma byc tym ostatnim...jezeli sie wychodzi calo z takich sytuacji, to nie jest wazne czy ktos dobrze ustawil stope do dollyo chagi czy innego czegos...
 
...Opróżnij umysł. Bądź bezkształtny jak woda.
Wlej wodę do kubka, ona stanie się tym kubkiem.
Wlej wodę do czajnika, ona stanie się czajnikiem.
Woda może płynąć, wić się, kapać albo niszczyć.
Bądź wodą mój przyjacielu...
 
 
Tayos

SW: Capoeira
Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 2

Wysłany: 25 Czerwiec 2009, 18:10   

To ja mam takie pytanie, może już było no ale przyznam się że nie czytałem wszystkich postow, otóż chciałbym wiedzieć co sądzicie o capoeira na ulicy?
 
 
Cabelo


SW: BJJ/SF
Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 676
Skąd: Wrocław

Pomógł: 15 razy
Wysłany: 26 Czerwiec 2009, 01:36   

Tayos napisał/a:
To ja mam takie pytanie, może już było no ale przyznam się że nie czytałem wszystkich postow, otóż chciałbym wiedzieć co sądzicie o capoeira na ulicy?


 
 
 
dar75


SW: BJJ
Wiek: 43
Dołączył: 04 Paź 2004
Posty: 3764
Skąd: kiedyś z O, teraz z P.

Pomógł: 5 razy
Wysłany: 26 Czerwiec 2009, 11:54   

Tayos napisał/a:
To ja mam takie pytanie, może już było no ale przyznam się że nie czytałem wszystkich postow, otóż chciałbym wiedzieć co sądzicie o capoeira na ulicy?


czasem roda chodniki blokuje, a bboye zazwyczaj fajniej wywijają :)
 
"Co cię nie zabije, to Cię okaleczy" - ja :)
“If you are man enough to hit, you are man enough to get hit back”.
 
 
jersey


SW: Karate
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 2409
Skąd: Jersey

Pomógł: 3 razy
Wysłany: 26 Czerwiec 2009, 18:55   

Tayos napisał/a:
To ja mam takie pytanie, może już było no ale przyznam się że nie czytałem wszystkich postow, otóż chciałbym wiedzieć co sądzicie o capoeira na ulicy?
-zajebiste, wypróbuj :wink:
 
Miłośnik sztuki Livien
 
 
Mojojojo


SW: Combat
Wiek: 36
Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 58
Skąd: Poznan / Nepal

Wysłany: 9 Lipiec 2009, 23:03   

capo na ulice zajebiste pod warunkiem ze masz kose w lapie ...
 
 
 
african snejk

Dołączył: 01 Paź 2008
Posty: 84

Wysłany: 4 Sierpień 2009, 16:16   

nic tylko napier...lac:d
 
capoeira
pokazy capoeira
brazylia
 
 
lapamat

Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 11

Wysłany: 30 Maj 2010, 22:52   

Trzeba też przyznać że na ulicy chyba najbardziej liczy się szybkość , agresja i pewność zwycięstwa. Ostatnio szedłem z dwoma kolegami i zajechali nam drogę na rowerach dwa dresy i z tyłu wyskoczyło też z dwóch - trzech. I od razu jakies teksty typu "chcecie wpie**** itd. Koledzy co jak co ale jeden tez kung fu 7 lat drugi 2 lata. No to podeszlismy i powiedzielismmy prosze bardzo chodzcie , zabijcie nas jesl potraficie. Podszedl do nas jeden typ wyjal kastet i podszedl jeszcz blizej. Nam niewiem jak ale jakos udalo sie wogle nie przestraszyc ani nic. Moj kolega wystawil do niego twarz jakby wystawiajac sie na uderzenie. Tamten zobaczyl ze sie nie boimy ani nic wiec wiedzial ze mamy do tego podstawy i zwial. Wsiedli na rowery i poszli :) . Najwazniejsze jest podejscie. Wiedzielismy ze bysmy ich zalatwili , co jak co ale tamci stali tak ze spokojnie znokautowalibysmy tych dwoch a potem tamtych trzech. Wiec niema sie czego bac , gdybym byl sam mozna by powiedziec cos w stylu "ale super zlejecie jednego w pieciu , ekstra i co potem pochwalicie sie kolezankom" , moj kolega wyprobowal metode powiedzial cos w ten desen i tamci poszli :lol:
 
 
Ncro


SW: Taekwondo
Wiek: 39
Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 361

Pomógł: 1 raz
Wysłany: 30 Maj 2010, 23:34   

Cytat:
Wsiedli na rowery i poszli

:D
 
 
kushee

Dołączył: 09 Kwi 2010
Posty: 113

Wysłany: 11 Lipiec 2010, 00:08   

Użytkonik Tori na 38 stronie tematu:

Cytat:
Drodzy e-koledzy, szukam już 30 minut i nie mogę znaleźć. Kilka dobrych lat temu wielokrotnie wrzucany był do Ulicy link do artykułu, który bardzo dobitnie pisał o skuteczności tradycyjnych sztuk walki, a sportów walki. Były tam gadki nt. tego jak bardzo nie przydaje się karate, taekwondo itd.


Owszem dawno temu go czytałem bo to o nim chyba mowa?
http://www.fight-club.pl/...ne_sztuki_walki

Artykuł beznadziejny, niczego nie udowadnia, nic nie wnosi, niczego nie obala także, brak rzeczowych argumentów oprócz pisania w stylu; "zjadłem wszystkie rozumy, więc wiem lepiej", "jest tak bo ja to powiedziałem i milczeć chamy" i "prawda jest taka że... moja jest prawda".
Art obfituje także w dużą ilość kwiatków typu;
Cytat:
Można być odpornym na uderzenia, ale na dzwignie, a zwłaszcza na duszenia nie ma mocnych. (Co do dzwigni - niektórzy nie przejmują się złamaną ręką i walczą dalej, np. pod wpływem narkotyków lub anormalnej tolerancji bólu)


Zapomniał dodać, że z dziurą w głowie też można żyć. I pomijam fakt, że autor sam sobie zaprzecza - dźwignia jest skuteczna (najskuteczniejsza), ale niektórzy po złamaniu ręki nadal są w stanie ruszać taką ręką. Kurwa chyba facet za wiele filmów z serii "żywe trupy" naoglądał. Co to jest "anormalna tolerancja bólu"? Chyba nigdy ręki nie złamał sobie. Coś czuję, że facet oblał testy gimnazjalne.

Idziemy dalej, bo robi się coraz ciekawiej.

Cytat:

. Wszelkie odmiany karate, kung fu it.p. odpadają w przedbiegach. Style te stworzone są bowiem do walki na odległość - zwarcia unikają, a w parterze są praktycznie bezużyteczne. Nawet jeśli zabronimy schodzenia do parteru, to i tak wspomniane style przegrywają w konfrontacji z boksem lub tajskim boksem (muay thai), w którym do perfekcji dopracowano kopnięcia, uderzenia łokciami i kolanami, a także klincz. Wyższość chwytów nad uderzeniami została wielokrotnie udowodniona. Niedowiarkom polecam obejrzenie kaset z pierwszych turniejów Vale Tudo.


O karate się nie wypowiem bo za słabo znam, ale co do kf to jakie odmiany? które? Bo różne są różniste, jedne operują na długim, inne na średnim, a jeszcze inne na bliskim dystansie. Powstały takie co na wszystkich, kolejne znowu koncentrują się na bliskim i średnim itd. Pomijam, że obalanie i wytrącanie z równowagi przeciwnika to elementarna wiedza w każdej SW. Z zejściem do parteru także - polecam tekst http://www.neijia.net/neijia/parter_25.html
Już zupełnym chamstwem jest twierdzenie, że w kf nie ma łokci i kolan.
Zdaje się, że w Chinach organizują zawody "king of sanda" i tajscy bokserzy swoje wywalczają, ale ogólnie szału i pogromu nie ma; mimo dozwolonych uderzeń łokciami i kolanami. Tak wiem, te zawody są zmanipulowane, a sędziowie oszukują tak, wiem, słyszałem. :cry:

Gdzie tu dobitne udowodnienie czegokolwiek? Bo ja widzę tylko demagogię. Strach, że gwardia instruktorów tradycyjnych systemów nawykła do olewania tego typu badziewi, zamiast komentować.

Szkoda, że moi kumple od systemów tradycyjnych nie czytali tego tekstu bo zdaliby sobie sprawę, że "akcji" czy "starć" na ulicy nie mieli prawa przetrwać... Widocznie nie trening i umiejętności a siła wyższa...
W sumie to nawet nie wiem po co chce mi się to komentować.
Pozdrawiam.
 
 
kushee

Dołączył: 09 Kwi 2010
Posty: 113

Wysłany: 11 Lipiec 2010, 00:14   

Zapomniałem dodać w sprawie parteru właśnie o tradycyjnych chińskich zapasach. To się zwie Shuai jiao coś w rodzaju judo/ju jitsu
 
 
Urso1980

SW: Różne
Wiek: 38
Dołączył: 24 Cze 2011
Posty: 20

Wysłany: 24 Czerwiec 2011, 15:20   KAZDY ROBI TO CO LUBI

Tak sobie czytalem tu na temat tego co jest na ulice dobre a co nie... Stojka czy parter itp co zamienilo sie w gloryfikacje jednego stylu na drugim.
Przy moim skromnym doswiadczeniu ze sztukami walki doszedlem do pewnych wnioskow ktorymi chcialbym sie tu podzielic:
Kazdy powinien sie skupic na treningu ktory mu najbardziej odpowiada (czuje ze jest dla niego naturalny). Znam ludzi ktorzy sa swietni w graplingu ale nieporadni w stujce a i tacy ktorzy sa swietni w stojce ale grapling to zupelnie nie ich rewir... Nie zmienia to ze dobrze jest chociaz liznac troche tej nie lubianej czesci zeby chocby wiedziec czego sie spodziewac zeby tez pozniej wiedziec/nauczyc sie jak to "obejsc".
BJJ jest niesamowite w parterze i super sport. Do tego wszyscy tu (tzn. w moim klubie) to fani UFC wiec jest o czym tez i gadac przy piwie :D lol
Przygoda z Tea Kwon Do oraz Kickiem nauczyly mnie jak uzywac rak i nog. Tak patrzac z perspektywy czasu zaluje TROSZKE ze zamiast na TKD nie poszedlem wtedy wlasnie na Kicka lub Karate (mialem obok...) czy na boks (chociaz o tym wtedy nawet przez sekunde nie pomyslalem...) :( Chociaz na TKD atmosfera byla fajna, spoko trener no czaskalo sie te szpagaty :lol:
Natomiast Kravka to przy dobrym instruktorze to dla mnie takie "MMA na ulice"... Pokazuje mi jak zastosowac znane z kicka, boksu itp techniki w samoobronie! Tak jak MMA uczy jak polaczyc grapling i style uderzane w walce sportowej :-)
Skad takie a nie inne wnioski?
Ja jako nastolatek sprobowalem przez pare miesiecy Aikido (Aikikai) i... znudzilo mi sie robienie w kolko tego samego na dodatek nie majaca nic wspolnego z walka! Zreszta pozniej spotkani przeze mnie ludzie z tej organizacji to glownie dzieci kwiaty ktore chyba w zyciu nie walczyli (jezeli rzucalem prostym rzutem przez biodro brazowym pasem po moich 2-3 miesiacach przygody z BJJ to co to ma byc :roll: )
Sam siebie pytalem: "Gdzie te sztuczki magiczki w styla Steven Seagal?! :lol:
I z tygodnia na tydzien zmienilem na cos zupelnie innego... trenowalem Tae Kwon Do (ITF) i bardzo podobaly mi sie te wszystkie fantastyczne kopniecia ale
po paru latach doznalem kontuzji ktora wyeliminowala mnie z treningow na pare miesiecy akurat w wieku imprezowym :wink: tak wiec jak sie domyslacie, trudno mi bylo wrocic do treningow :oops: . Zaczely sie studia, wiecej imprez ale cos tam zawsze pochodzilo sie na silownie, powyglupialo z rekawicami z kumplem trenujacym Kick boxing i bylo fajnie ale po jakims czasie zatesknilem za sztukami walki.
i zaczalem grzebac i szukac co tez tak wlasciwie bym chcial. Wkoncu w tym wieku juz powinienem miec wlasne zdanie 8) a nie oparte na zajawce "Krwawym Sportem" czy Pridem (W tamtym czasie nie slyszalem za wiele o UFC...)
I tak zajrzalem do paru sekcji... MMA w tamtym czasie wlasciwie nie istnialo. Pare klubow tzw Street Fight czy Vale Tudo to byla w moim rejonie banda wykolejencow ktorzy o MMA nie mieli bladego pojecia i tylko zerowali na niewiedzy ludzi albo zadzy "zajebania komus" koksikow itp elementu... W skrocie, nie dla mnie ;) heh
I trafilem na Krav Mage 8) Ktora uwielbialem i uwielbiam :) Po jakichs 6 miesiacach zauwazylem ze brakuje MI jednak sparingu tak zeby sie otrzaskac wiec jako ze w KM uzywa sie piesci, lokci, kolan i stop to wybor byl prosty... Tajski Boks! :-) Teraz wiem ze to nie mialo z prawdziwym Muay Thai wiele wspolnego bo byl to zwykly kick z bajerami. Nazywanie tego Tajskim boksem chyba bylo tylko chwytem reklamowym ale mi i w takiej formie wystarczalo ;) Niestety po kolejnym roku wyjechalem z kraju i w miejscu gdzi trafilem nie bylo niczego z tego. Jakies Judo, Karate, Kick czy Boks i to by bylo na tyle... :cry:
Wiec znowu byla silka i sporadyczne treningi boksu przez kolejne dwa lata ale wkoncu sie przeprowadzilem do bardziej cywilizowanego miejsca i mialem juz wszystko czego tylko bym zachcial... :D
Jest Boks, kick, thai, Aikido (trzy rozne style), judo, karate, wing chun, tradycyjne JJ, BJJ, MMA itp itd... Do wyboru do koloru. Moja praca nie pozwala mi z podobitym okiem czy zlamanym nosem po walce czy ostrzejszym sparingu chodzic. Poza tym sztuki walki to dla mnie hobby i zajawka a nie kariera sportowa a do tego za stary juz na takie rzeczy jestem :P hehe) wiec pierwsze trzy odpadly z biegu.
Tradycyjne JJ? Sprobowalem ale mi nie podpasowalo :wink: Fajne to bo rzuty judo, gadzety widziane na Aikido, troche parteru plus kopniecia i uderzenia a i do tego sensei jest rewelacyjny ale jak dla mnie to to wszystko przekombinowane i chyba na moj maly mozg zbyt skomplikowane :oops:
Oczywiscie musialem sprobowac Kravki ale instruktor tutaj to byl naprawde beznadziejny i to byla bardziej farsa niz krawke ktora znam z Polski :/
Wing Chun - fantastyczny system ktory szanuje tymbardziej ze widzialem kilka razy w akcji zarowno na ulicy jak i kolezenskim sparingu przeci bokserowi i bylem zaskoczony jak dobre to jest ale znowu nie dla mnie gdyz to raczej dla lekkich, dynamicznych artystow a nie dla takiego slonia jak ja (110kg). Dla mnie ruchy wydawaly sie nienaturalne... Mi nie lezy i tyle ;)
Dalem 2 szanse tez Aikido i rzeczywiscie temu stylowi (Yoshinkan) blizej do tego czego oczekiwalem ale brakuje mi tu jednak sparingow bo zgadzam sie ze stwierdzeniem ze nie mozna nauczyc sie walki nie walczac!! to tak jakby uczyc sie plywac machajac rekoma i nogami na plazy ale nigdy nie wchodzac do wody!! Co nie zmienia faktu ze tak raz w tygodniu ide sie pokulac i mam zamiar nadal to robic...
No i trafilem na BJJ... :D I zaluje teraz ze nie sprobowalem tego wczesniej bo jest to fantastyczne!!! Czy efektywne? Oj tak. Pierwszy raz spotkalem sie z systemem ktory niw w teorii a w praktyce udowadnia ze mniejszy zawodnik moze pokonac wiekszego... Nie bede tu przytaczal zadnych przykladow mimo ze znam ich wiele ale samo przez siebie przemawia ze (chyba) jest to jedyny sport walki kotory poza kategoriami wagowymi ma tez zawsze wilki final (jak dla mnie :P ) w tak zwanym ABSOLUT czyli walka bez podzialu na kategorie wagowe!!! Do tego nie wygrywaja je 125kg klocki tylko goscie z duzo lzejsi. Nie liczac Rogera ktory generalnie wygrywa prawie ze wszystkimi :twisted: wazac ponizej 100kg (Super Heavyweight do 100.5kg w gi - wazenie jest tuz przed walka) to do finalow dochodza z nim lub wygrywaja (jak go nie ma :P ) ludzie z kategorii do 94kg czy do 88kg. Poza tym jest to swietna zabawa!! 2 roczek leci i po kazdym treningu nie moge sie doczekac kolejnego 8)

Tak wiec po tych roznych przygodach z roznymi systemami trafilem na cos co lubie i mi pasuje. Nie za to ze BJJ jest najlepsze ale za to ze to sport walki gdzie trzeba myslec i kombinowac i dajacym mi mnostwo radochy ze sparingow. Yoshinkan Aikido nie dlatego ze jest super do samoobrony ale dlatego ze podoba mi sie i juz. Czesc technik jest do dupy i te "robie bo musze" czysto rekreacyjnie - jak joga :P Ale czesc naprawde dziala i nad nimi mocno sie skupiam :twisted: Ze brakuje mi czasem przywalic to od wielkiego swieta zaloze rekawice i poklepie cos na tajskim czy MMA (bo mamy w jednym klubie tradycyjne JJ, BJJ, thai i mma) ale nie skupiam sie nad tym za bardzo i robie to coraz mniej :P
Wczesniejsza dominacja BJJ w MMA minela... Overeem (glowni Thai) wygral z Verdumem (BJJ) w Strikeforce... Maia przegraz z zapasnikiem... Dos Santos jest przede wszystkim bokserem, Machida to Karateka (zreszta JSP tez), Jones to zapasnik itp itd... A nawet Silva w czasie przygotowania do walki bral wskazuwki do Seagala! (i przygladajac sie znanym mi zawodnikom wiem ze nie marnuja czas na trening czegos czego nie uznaja za przydatne!)
Nie zmieni to faktu ze BJJ to dla mnie najlepsze co moze byc jak sztuka walki ale nie koniecznie juz do zastosowania na ulicy ale wiem ze jak bede musial to komus przeszczepy polamie... :P
Tylko ze nie zrozumcie tego zle... Nie neguje tu wartosci innych sztuk czy systemow tylko... kazdemu cos pasuje bardziej lub mniej (jak wspomnialem wczesniej - kolega ze swoim Wing Chun masakruje mimo ze o tym systemie to nikt tu nawet slowem nie wspomnial) Dobry bokser czy judoka swietnie sobie beda tez radzic i ma ulicy (tych tez widzialem w akcji i nie mam powodow aby w to watpic...) kazdy z nich uzywajac tego co mu bardziej pasuje... Kwestia tylko tego co jest dla CIEBIE bardziej naturalne... Poza tym dostalem ostatnio maila ze bedzie nowa sekcja Kravki w mojej okolicy wiec zajrze tam bo pomimo tego ze uwielbiam BJJ jako sport to po tych wszystkich latach uwazam ze jezeli chodzi o samoobrone to JAK DLA MNIE Kravka nie ma sobie rownych! Moze tym razem instruktor bedzie OK a nie jakims kmiotkiem ktory zrobil sobie kurs...
Pozdrowiena z UK!
 
 
Kubuś Puchatek

Dołączył: 25 Wrz 2001
Posty: 4468
Skąd: Skadinad

Pomógł: 2 razy
Wysłany: 24 Czerwiec 2011, 21:27   

nagadales sie. A nie zuwazyles, ze wszyscy cwicza przekrojowo i sie po prostu nauczyli obron przed technikami bjj. A Verdum calkiem nie zle boksowal i moim zdaniem wygral z Overeemem.

K_P
 
Nowa definicja "spiskowej teorii" - to kazda informacja, czy pytanie - ktorej nie potwierdzily media mainstreamowe.
 
 
Urso1980

SW: Różne
Wiek: 38
Dołączył: 24 Cze 2011
Posty: 20

Wysłany: 24 Czerwiec 2011, 22:05   

I fak ze cwicza przekrojowo - wkonco na tym wlasnie MMA polega. Poza tym tez i wiekszosc ludzi juz wie o co z BJJ chodzi i mamy na MMA ludzi ktorzy opieraja sie np na Thaiu a ze BJJ dopiero zaczynaja albo maja zamiar dolaczyc to tylko nauczyli sie obrony przed sprowadzeniem do parteru i (z roznym efektem) radza sobie... Zreszta nie wazne... BJJ dla mnie jest i tak rewelacyjne i jezeli ktos nie zna parteru i da sie tam sprowadzic to w skrocie... DOBRANOC :) ))
To prawda i sie zgadzam... Fabricio sie poprawia z walki na waleke ale... Generalnie ta walka byla beznadziejna... Ja czekam teraz na Silva vs. Okami
A sie rozpisalem bo co tam... Raz a dobrze ;)
 
 
Dawid(Tekken)


SW: Różne
Wiek: 22
Dołączył: 04 Sty 2012
Posty: 48

Pomógł: 1 raz
Wysłany: 15 Styczeń 2012, 16:43   

Cytat Użytkownika Tori:

Cytat:
. Wszelkie odmiany karate, kung fu it.p. odpadają w przedbiegach. Style te stworzone są bowiem do walki na odległość - zwarcia unikają, a w parterze są praktycznie bezużyteczne. Nawet jeśli zabronimy schodzenia do parteru, to i tak wspomniane style przegrywają w konfrontacji z boksem lub tajskim boksem (muay thai), w którym do perfekcji dopracowano kopnięcia, uderzenia łokciami i kolanami, a także klincz. Wyższość chwytów nad uderzeniami została wielokrotnie udowodniona. Niedowiarkom polecam obejrzenie kaset z pierwszych turniejów Vale Tudo.


A w Kalaripayattu, Kung-Fu , Karate, Taekwondo, Kenpo, Ninjutsu, i inne.Miały dużo czasu na dopracowanie kopnięć przeróżnych uderzeń itp.
Więc według mnie ten artykuł jest beznadziejny i mija się z prawdą.
 
 
 
Strona 39 z 41
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : ULICA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Template edit by: quaint.pl  | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group