Vortal Budo Vortal Budo
FORUM | ALBUM | OSTRZEŻENIA | UŻYTKOWNICY | GRUPY | REGULAMIN | REDAKCJA | IGNORUJ | PROFIL
In BOX KNAJPA | SZUKAJ        Rejestracja    Zaloguj
Senshido

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : ULICA
Strona 15 z 17
Senshido
Autor Wiadomość
Ishida

SW: Karate
Wiek: 43
Dołączył: 10 Cze 2012
Posty: 213
Skąd: Okolice Olkusza

Pomógł: 2 razy
Wysłany: 7 Listopad 2012, 19:01   

Cytat:
P.S. A w przypadku art. 160 kk chodziło mi bardziej o to, że spotkałem trenerów/debili testujących uderzenia w szyję/kark na treningu, na swoich uczniach.


Akahige doradzam ostrożność w wyrażaniu takich opinii, bo może krzywdzisz tych, którzy jednak wiedzą co robią.
Oto przykład: Taika Oyata Knockout
 
 
Akahige

Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 2623

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 7 Listopad 2012, 22:34   

Cytat:
Akahige doradzam ostrożność w wyrażaniu takich opinii, bo może krzywdzisz tych, którzy jednak wiedzą co robią.

Niestety, ktoś kto robi takie rzeczy jest zwykłym ignorantem. Zacytuję tu samego siebie z innego wątku gdzie takie patologie były omawiane:
Cytat:
Gałąź zatoki tętnicy szyjnej, znana pod nazwą nerwu Heringa, przewodzi pobudzenia z mechanoreceptorów leżących w ścianie zatoki tętnicy szyjnej. Tym samym pośredniczy w jednej z najistotniejszych pętli sprzężenia zwrotnego regulującej ciśnienie krwi i czynności serca. Pobudzenie mechanoreceptorów na skutek wzrostu ciśnienia krwi - rozszerzenie naczynia, lub zewnętrzne czynniki mechaniczne - palpacja, uderzenie - prowadzą do pobudzenia jądra grzbietowego nerwu błędnego w rdzeniu przedłużonym, co powoduje zwolnienie czynności serca i spadek ciśnienia krwi ( widać to wyraźnie na ekranie tego przenośnego monitora na filmie z Sensei Winngrove - przypis mój). W sytuacjach skrajnych ( cios godzący ze znaczną siłą, dławienie) obserwować można utratę przytomności na skutek zaburzeń krążenia mózgowego, a nawet nagłe zatrzymanie krążenia. W przypadku nadwrażliwej zatoki już nieostrożne obmacywanie tętna może wyzwolić niebezpieczną bradykardię. Również próba jednoczesnego obustronnego poszukiwania tętna może okazać się niebezpieczna. Podobną reakcję wywołać może zbyt ciasny kołnierzyk lub zbyt wysoko poprowadzony pas bezpieczeństwa w samochodzie. Odruch Heringa-Breuera wykorzystuje się w celu zwolnienia tachykardii lub częstoskurczu nadkomorowego, delikatnie masując zatokę tętnicy szyjnej, w sytuacji gdy nie można zastosować natychmiast innego leczenia. Obustronne uszkodzenie nerwu językowo-gardłowego wiąże się z ryzykiem wywołania nadciśnienia a nawet przełomu nadciśnieniowego..."
 
 
Ishida

SW: Karate
Wiek: 43
Dołączył: 10 Cze 2012
Posty: 213
Skąd: Okolice Olkusza

Pomógł: 2 razy
Wysłany: 8 Listopad 2012, 13:40   

Myślisz że rzeczywiście to co pokazałem na filmiku może być bardzo niebezpieczne dla zdrowia? Kyoshi Piotr Ciećwierz (Ryu-te 7 dan, na filmie ten knokcoutowany) twierdzi że prawidłowe zrobienie czegoś takiego nie niesie z sobą zagrożenia dla zdrowia.
 
 
Warhead


SW: Różne
Wiek: 40
Dołączył: 02 Gru 2002
Posty: 4626

Pomógł: 16 razy
Wysłany: 8 Listopad 2012, 13:43   

Przeciez Ci wkleil uzasadnienie medyczne .

Kazda utrata przytomnosci jest niebezpieczna dla zdrowia i zycia.
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1267

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 8 Listopad 2012, 14:12   

Hej Warhead
A co z podduszeniami? Ostatnio dla treningu woli:) odklepuje dopiero duszenia jak juz czuje ta lekkosc w glowie - czyli jak sie domyslam przy poczatkach niedotlenienia.
Robie tak bo zauwazylem, ze czlowiek czasem odruchowo klepie mylac np. silny bol albo ucisk z zagrozeniem, ale zaczalem sie zastanawiac czy to zdrowe:).
 
 
Ishida

SW: Karate
Wiek: 43
Dołączył: 10 Cze 2012
Posty: 213
Skąd: Okolice Olkusza

Pomógł: 2 razy
Wysłany: 8 Listopad 2012, 14:54   

Warhead napisał/a:
Przeciez Ci wkleil uzasadnienie medyczne .

Kazda utrata przytomnosci jest niebezpieczna dla zdrowia i zycia.


Ok. Zrozumiałem.
 
 
Laser


SW: Karate
Wiek: 41
Dołączył: 02 Sie 2001
Posty: 3684
Skąd: Warszawa

Wysłany: 8 Listopad 2012, 15:02   

nie jest ;)
 
 
 
Warhead


SW: Różne
Wiek: 40
Dołączył: 02 Gru 2002
Posty: 4626

Pomógł: 16 razy
Wysłany: 8 Listopad 2012, 15:26   

czarny msciciel napisał/a:
Hej Warhead
A co z podduszeniami? Ostatnio dla treningu woli:) odklepuje dopiero duszenia jak juz czuje ta lekkosc w glowie - czyli jak sie domyslam przy poczatkach niedotlenienia.
Robie tak bo zauwazylem, ze czlowiek czasem odruchowo klepie mylac np. silny bol albo ucisk z zagrozeniem, ale zaczalem sie zastanawiac czy to zdrowe:).


"Objawy niedotlenienia mózgu mogą wystąpić nagle jako zawroty lub bóle głowy, zaburzenia widzenia, omdlenia i utrata przytomności. Taka sytuacja może mieć miejsce w przypadku nagłego spadku ciśnienia (na przykład hipotonia ortostatyczna), wystąpienia ciężkich zaburzeń rytmu serca, przy nagłym zmniejszeniu się ilości dopływającej do mózgu krwi.Niedotlenienie mózgu ulega nieodwracalnym uszkodzeniom już po 4 min.Niedotlenienie mózgu może także wynikać przyczyn zewnętrznych, na przykład z powodu spadku objętości tlenu w powietrzu (choroba wysokogórska).Niedotlenienie mózgu może mieć również przewlekły i początkowo subkliniczny przebieg. Problemy z koncentracją, pamięcią, kojarzeniem faktów - swego rodzaju "ociężałość umysłowa", uporczywa senność, nawet zaburzenia psychiatryczne mogą być objawem długo utrzymującej się hipoksji. "
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1267

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 8 Listopad 2012, 15:45   

Cytat:
Niedotlenienie mózgu ulega nieodwracalnym uszkodzeniom już po 4 min.

Czyli w praktyce dlugotrwale podduszanie - nie.
Jesli dobrze rozumiem to z tego tez wynika, ze kiedy cala akcja trwa kilkanascie sekund to raczej nie mowimy o trwalym uszczerbku na zdrowiu?
 
 
Akahige

Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 2623

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 8 Listopad 2012, 16:58   

Czarny Mścicielu,
Najwyraźniej cierpisz w tej chwili na dysonans poznawczy. Jeszcze wczoraj myślałeś, że jak ktoś jest hanshi albo renshi, a na dodatek jest stary i ma skośne oczy, to wie co robi/jest mądry. Tymczasem tak nie jest, przykładowo: w czasie trzydziestu lat trenowania aikido nie spotkałem ani jednego japońskiego "sensei", który miałby pojęcie o metodyce treningowej. Niektórzy mieli osobowościowe zadatki na dobrego nauczyciela ( np. lubili uczyć, lubili kontakt ze studentami, nie robili tego tylko dla kasy, itp. ). Ale bez elementarnej wiedzy na dobrych chęciach się kończy. Dlatego jedyne, co można o nich powiedzieć, to to, że są "miłymi, otwartymi ludźmi". ;-)
Cytat:
Jesli dobrze rozumiem to z tego tez wynika, ze kiedy cala akcja trwa kilkanascie sekund to raczej nie mowimy o trwalym uszczerbku na zdrowiu?

Źle rozumiesz. Tego nie da się zaprogramować jak pralkę albo zmywarkę do naczyń. Wystarczy, że w czasie tych kilkunastu pęknie jakaś żyłka i nastąpi niekontrolowane krwawienie do mózgu, powstanie krwiak nadtwardówkowy, podtwardówkowy, itp., a jak cholerstwo powstanie w bezpośrednim sąsiedztwie skrzyżowania nerwów wzrokowych, to nawet jak klienta odratują, może stracić wzrok.
Reasumując, nie walimy nikogo po tętnicach, grdykach oraz karkach. Chyba, że tych złych ( zakładam, że my jesteśmy bohaterami pozytywnymi ). ;-)
 
 
Mradu


SW: MMA
Wiek: 28
Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 3398
Skąd: New Rembridge

Pomógł: 1 raz
Wysłany: 8 Listopad 2012, 17:07   

Akahige, zapominasz o jednym - to nie jest balet, ani szachy. To są sporty walki, ryzyko urazu jest elementem treningu i nic się z tym nie da zrobić. Jasne, że należy to ryzyko minimalizować, jednak nie ma co wprowadzać paranoi i strachu, przed nawet kilkusekundową utratą przytomności. Te wspomniane 4 minuty to nie jest jakaś ściągnięta z kosmosu magiczna bariera, niemniej przyjmuje się, że pozbawienie organizmu dopływu tlenu na taki czas, powoduje uszkodzenia w mózgu. Na wszystkich szkoleniach z pierwszej pomocy, na których byłem, te właśnie 4 minuty podawano, jako czas na reakcję dla osoby ratującej życie - osoby, którym pomocy udzielono w takim właśnie czasie zazwyczaj nie mają uszkodzeń w tkance mózgowej*. Oczywiście, że można argumentować o pękniętych żyłkach itd. ale prawda jest taka, że jak ktoś ma pecha, to dostanie cegłą w łeb w drewnianym budynku.
Konkludując, nie demonizowałbym - człowiek jest, wbrew pozorom, dość twardą i trudną do zabicia maszynerią, nie wiem jakiego pecha ktoś musiałby mieć, żeby umrzeć po uderzeniu ręką w bok szyi (gdzie znajduje się całkiem gruba warstwa mięśni).

Pozdrawiam

*- gdybym się mylił, to przepraszam, tego mnie uczono - jeżeli coś popieprzyłem to niech mnie Puent poprawi.

edit: Akahige - mógłbyś równie dobrze argumentować, żeby broń Boże nie bić na wątrobę, bo ta może pęknąć, podobnie jak śledziona i trup na miejscu.
 
-Piękny strzał milordzie.
-Kurwa, no.
-------------------------------
"Jesteś sterem, BIAŁYM żołnierzem!"
PDK i KMWTW! eLo rAp!
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1267

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 8 Listopad 2012, 17:40   

Akahige napisał/a:
Jeszcze wczoraj myślałeś, że jak ktoś jest hanshi albo renshi, a na dodatek jest stary i ma skośne oczy, to wie co robi/jest mądry.

A nie pomyliles ty mnie przypadkiem z kims albo zle zrozumiales? Wskaz kolego ten fragment:)
Ostatnio sie okazalo - troche przez przypadek mnie psycholog zdiagnozowal - ze niechec do roznych autorytetow, czy to panowie skosni czy to panowie spakowani w tatuazach co tylko atakuja 2 cele krok i oko - to mam niestety wbudowana w charakter:)

Cytat:
Źle rozumiesz. Tego nie da się zaprogramować jak pralkę albo zmywarkę do naczyń.


Nie do konca o to mi chodzilo
Ten fragment medyczny, ktory wkleiles zrozumialem pobieznie nie ukrywam i bardzo za niego dziekuje - domyslam sie, ze podobne zagrozenia zachodza podczas duszenia - moze mniejsze bo ucisk lagodniejszy - ciekaw bylem tylko tego czy to jest tak, ze tylko przy utracie przytomnosci i niedotlenieniu dluzszym niz te 4min zachodzi pewne uszkodzenie.
 
 
Akahige

Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 2623

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 8 Listopad 2012, 23:49   

No oczywiście, że Cię pomyliłem z Ishidą! Przepraszam bardzo. ;-)
Panowie, ja nie demonizuję. Uderzenie w wątrobę, nawet bardzo silne, nie rodzi takiego zagrożenia jak lekkie nawet uderzenie w szyję. Dlatego w wielu ( jeśli nie wszystkich ) regulaminach walki sportowej są one zakazane, a walenie z nogi, pięści, kolana w wątrobę - nie.
W przypadku założenia prawidłowego duszenia ( np. mata leo ) partner ma obowiązek( i możliwość ) je odklepać nie czekając na utratę przytomności. Jeżeli tego nie robi, to po pierwsze: jest idiotą/ignorantem, po drugie - winy za to nie ponosi dusiciel.
Zwróćcie uwagę na pogrubione przeze mnie słowa w tym medycznym uzasadnieniu: obmacywanie, poszukiwanie tętna, za ciasny kołnierzyk, nieprawidłowo poprowadzony pas bezpieczeństwa. Do uderzania "z karata" jeszcze sporo brakuje, nie?
Podobnie niebezpieczny jest kop w jaja, w wyniku którego może dojść nawet do zatrzymania akcji serca. Dlatego zawodnicy muszą nosić suspensory, a kopy w jaja są zakazane.
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1267

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 9 Listopad 2012, 00:09   

Akahige napisał/a:
a kopy w jaja są zakazane.

Czy akurat dlatego to dosyc dyskusyjne. Czytalem taki artykul ostatno z nudow o tym jak w MMA wprowadzano te rozne obostrzenia - czesc z nich poczatkowo wprowadzano dosyc przypadkowo, by komisje dopuszczajace do eventow sie uspokoily, a wprowadzajacy sami dobrze nie wiedzieli co dziala a co nie i tez bladzili po omacku. COs tam chyba bylo poczatkowo o zakazie ataku na vital points i tez zniknelo...

Nie chodzi mi o to, ze przepisy sa zle ale o to ze nie podejrzewam ich o takie doglebne analizy szczegolnie w wypadku pionierskich eventow.
Co to byla za walka taka znana MMA co facet wygral poprzez krecenie wora?:)

Wlasnie sobie przejrzalem przepisy z ciekawosci teraz i jest kilka, o ktorych nie wiedzialem;
Grabbing the clavicle
Kicking to the kidney with a heel
pierwszy niby oczywisty, w sumie duzo bardziej niebezpieczne niz proby kopow w jaja.

aha unified UFC rules czyli zloty standard w MMA powiedzmy...
Swoja droga wydaje sie ze np. taki futbol amerykanski jest duzo gorszy dla zdrowia na dluzsza mete - wielokrotne uderzenia w glowe, ktore pozornie nie sa az takie szkodliwe przez ochraniacze, wiec sie nimi nikt tak nie przejmuje i sie kumuluja o boksie nie mowiac...
( jednak za mlodu mialem dobra intuicje nie startujac tam gdzie dopuszczali kopniecia na leb:))
 
 
Ishida

SW: Karate
Wiek: 43
Dołączył: 10 Cze 2012
Posty: 213
Skąd: Okolice Olkusza

Pomógł: 2 razy
Wysłany: 9 Listopad 2012, 19:34   

Cytat:
Najwyraźniej cierpisz w tej chwili na dysonans poznawczy. Jeszcze wczoraj myślałeś, że jak ktoś jest hanshi albo renshi, a na dodatek jest stary i ma skośne oczy, to wie co robi/jest mądry. Tymczasem tak nie jest, przykładowo: w czasie trzydziestu lat trenowania aikido nie spotkałem ani jednego japońskiego "sensei", który miałby pojęcie o metodyce treningowej. Niektórzy mieli osobowościowe zadatki na dobrego nauczyciela ( np. lubili uczyć, lubili kontakt ze studentami, nie robili tego tylko dla kasy, itp. ). Ale bez elementarnej wiedzy na dobrych chęciach się kończy. Dlatego jedyne, co można o nich powiedzieć, to to, że są "miłymi, otwartymi ludźmi".


Może trochę cierpię, ale czyż nie oto chodzi w tym forum, a o wiele wiele więcej wątpliwości miałem ćwicząc aikido :) . Jak na razie to co znajduję w treningach ryu-te (według mojej oceny) ma sens i nawet niektóre elementy są zbieżne w tym co napisał Thufir Hawat w pierwszym poście. Postaram się poszukać więcej informacji na temat uderzeń w punkty witalne i sposobu ich ćwiczenia. Trzeba ciągle weryfikować swoją wiedzę, nieprawdaż?
 
 
Strona 15 z 17
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : ULICA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Template edit by: quaint.pl  | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group