Vortal Budo Vortal Budo
FORUM | ALBUM | OSTRZEŻENIA | UŻYTKOWNICY | GRUPY | REGULAMIN | REDAKCJA | IGNORUJ | PROFIL
In BOX KNAJPA | SZUKAJ        Rejestracja    Zaloguj
Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : ULICA
Strona 7 z 8
Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica
Autor Wiadomość
jersey


SW: Karate
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 2409
Skąd: Jersey

Pomógł: 3 razy
Wysłany: 4 Maj 2014, 12:07   

[quote="Wosiu"]No ale gdzie tam jest o szczepionkach, wyciętych z Kung Fu i danych do Knajpy?

Wosiu!

Wejdź do knajpy i na samej górze jest dział POLITYKA. Kliknij na ten napis. Znajdziesz się w dziale POLITYKA i tam jest wycięty temat o szczepionkach. Działaj.
 
Miłośnik sztuki Livien
 
 
cizzia


SW: Różne
Wiek: 44
Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 987
Skąd: Warszawa

Wysłany: 7 Maj 2014, 12:36   

Shouryu napisał/a:

Czekałem, aż woda się zagotuje. Z ciekawości strzeliłem z "obręczy barkowej". Taka torpeda poszła, że szkoda gadać. Lodówka dostała rykoszetem. 8O Dobrze że miałem jakieś plakaty, to zakleiłem dziurę. Dziewczyna wróci z weekendu u mamusi, to mnie zabije. facepalm

Więcej się nie posłucham! :cry:

Ps. gówniane drzwi teraz robią, z jakieś tektury :|


wstawiam bo się nudno zrobiło a mój miszcz wiedzy praktycznej i szczelania z obręczy barkowej :) nie daj boże wypadnie z tematu albo i znajdzie sobie nowa ofiarę ;) a co ja biedny zrobię jak nie będzie miał kto ze mnie na forum poszydzić HE HE .. i to w jakim stylu :lol:



cizzia
 
Hej człowieku MASZ PRAWO MILCZEĆ pamiętaj że cokolwiek nie powiesz będzie użyte przeciwko Tobie, więc lepiej siedź cicho –
Miles Davis - YOU'RE UNDER ARREST
"Teoria bez praktyki jest martwa, a praktyka bez teorii - głupia" - Włodzimierz Ilicz Lenin
priv: sir.cizzia@gmail.com
 
 
dar75


SW: BJJ
Wiek: 43
Dołączył: 04 Paź 2004
Posty: 3764
Skąd: kiedyś z O, teraz z P.

Pomógł: 5 razy
Wysłany: 7 Maj 2014, 13:04   

dziwaczne. Zrobi coś sensownego, to zaraz potem jebut jakiś przerażający babol. Zresztą, to co pokazuje raczej nie nadaje się na typowy uliczny combat, w którym celem jest maksymalna efektywność dla człowieka nie będącego wytrenowym zawodnikiem. Za dużo cudowania, za mało prostoty.
 
"Co cię nie zabije, to Cię okaleczy" - ja :)
“If you are man enough to hit, you are man enough to get hit back”.
 
 
Shouryu
blokada nicka


SW: Różne
Wiek: 31
Dołączył: 19 Wrz 2007
Posty: 997
Skąd: Lublin

Pomógł: 7 razy
Wysłany: 7 Maj 2014, 19:19   

Napisałem "z barkowej"? To przez szoka. Wszystko wina Wosia! :)
 
 
Thufir Hawat

Dołączył: 07 Paź 2003
Posty: 790
Skąd: Gdynia

Pomógł: 1 raz
Wysłany: 8 Czerwiec 2014, 06:56   







Ten facet zna się na rzeczy...

I parę uwag odnośnie treningu samoobrony.

1) IMO techniki nie są ważne. Najlepsi instruktorzy samoobrony odchodzą od uczenia technik na rzecz uczenia zasad. Czyli zamiast uczyć techniki obrony przed ciosem prostym, duszeniem i trzymaniem, uczysz zasady "najbliższa broń do najbliższego celu" i pozwalasz uczniowi tworzyć swoje własne "techniki" w zależności od płynnie zmieniającej się sytuacji.
2) Jeśli już uczymy technik, to powinno ich być tak mało jak to tylko możliwe (by przeciwdziałać prawu Hicksa). Powinny być proste do opanowania (uczysz się i możesz ja zastosować tego samego dnia), oparte na gross motor skills, możliwe do zastosowania na oporującym przeciwniku w warunkach ekstremalnego stresu.
3) Główny nacisk powinien być położony na drille, podobne do tych jakie przedstawia Lawler na powyższych clipach. Celem takich drilli powinno być nauczenie odpowiedniego reagowania w sytuacji niespodziewanego napadu. Symetryczne sparringi maja niewielka wartość. Podstawą jest scenario training.
4) Mimo, że jest to trening samoobrony, nacisk powinien być położony na uderzenie wyprzedzające. Richard Dimitri ładnie to nazywa self offence :)
5) Wszystkiego uczymy się w kontekscie rzeczywistej samoobrony, z uwzglednieniem fazy przed walką, samej walki i fazy po walce. Trening musi uwzgledniac to, jak napastnicy rzeczywiscie atakują, a nie jak atakują sportowcy na zawodach.

Pozdrawiam, Thufir
 
"Killing with the tip lacks artistry, but don't let that hold your hand when the opening presents itself."
 
 
Wosiu


Dołączył: 01 Sie 2001
Posty: 1070
Skąd: Gdynia

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 8 Czerwiec 2014, 15:18   

Dobrze prawisz Thufir.


Tylko, że najważniejszą sprawą jest UWAGA. Dookólne postrzeganie sytuacyjne, intuicyjne wyczuwanie ataku i aktywna wyprzedzająca reakcja.

A tego nie można nauczyć na kursach. Człowiek może się tego nauczyć jedynie sam, i to raczej przez lata.
 
"Nie dobywaj oręża bez przyczyny i nie chowaj bez użytku"

Jedno z 10 Przykazań Rycerskich Rycerzy Śmierci Odrębnej Armii Sprzymierzonej Gen. Bułak-Bałachowicza
 
 
Haier

Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 154

Wysłany: 9 Czerwiec 2014, 10:01   

Można się nauczyć jeżeli system lub styl zawiera taką metodykę uwzględniającą naukę wspomnianych elementów.Samemu też można ale bez odpowiednich wskazówek potrwa to o wiele dłużej :(
 
 
Wosiu


Dołączył: 01 Sie 2001
Posty: 1070
Skąd: Gdynia

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 11 Czerwiec 2014, 00:06   

Haier napisał/a:
Można się nauczyć jeżeli system lub styl zawiera taką metodykę uwzględniającą naukę wspomnianych elementów.Samemu też można ale bez odpowiednich wskazówek potrwa to o wiele dłużej :(


Możesz podać przykłady, ze jakikolwiek styl ma taką metodykę i jakies wskazówki na ten temat?

Ja tu wiele pisałem o tym, narażając sie na ośmieszanie przez ludzi nie rozumiejących tego. Pisałem o tym, jak od lat ćwiczę refleks łapiąc wszystkie upadające przedmioty w ułamku sekundy, jak ćwiczę widzenie dookólne i peryferyjne, jak ćwiczę słuch zliczając kroki ludzi idących za mną z tyłu na chodniku, czy idą normalnie i przyspieszają aby mnie ominąć, czy przyspieszają aby mnie zaatakować od tyłu....

Masz coś takiego w jakimkolwiek stylu?

Ja twierdzę, że wszystko jest indywidualne po przekroczeniu pewnej granicy poznania.

I żadni starzy, legendarni mistrzowie walki mnie nie rajcują, nie mam prawie żadnego szacunku dla nich (poza takimi paroma zliczonymi na palcach jednej ręki).

Dlatego, że bym im dojebał (albo ich najlepszym uczniom, nie byłbym skłonny bic jakichś starców) jak byłem w najlepszej formie w swoich młodszych latach, a nawet jak coś wiedzą, to nie ogarniają całości.

Ja zresztą też, przez wieloletnie przerwy w treningu, choroby i sytuacje zyciowe, nie ogarnąłem swojego stylu w jedną całość, czyli specjalizacji w niskich kopnięciach w butach z dodatkową specjalizacją w ciosach zamachowych seryjnych itp
 
"Nie dobywaj oręża bez przyczyny i nie chowaj bez użytku"

Jedno z 10 Przykazań Rycerskich Rycerzy Śmierci Odrębnej Armii Sprzymierzonej Gen. Bułak-Bałachowicza
 
 
Haier

Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 154

Wysłany: 11 Czerwiec 2014, 10:33   

Styl w którym meritum sprawy nie są techniki,a ważniejsze są metody przygotowujące do odbioru ,,bodzców". Od ćwiczeń podstawowych relaksacyjnych poprzez ćwiczenia z siłami podstawowymi,do metody pracy z siłami na różnych kierunkach,przerzutnością uwagi,ćwiczenia rozwoju reaktywności na poziomie mózg-ciało.Wszystkie te etapy w połączeniu z przygotowaniem atletycznym w celu ekspresyjnej manifestacji fizycznej ;) Nie będę pisał jaki to styl(chyba nietrudno się domyślić),co do bardziej szczegółowych opisów,to jest tu osoba bardziej kompetentna,mająca więcej do powiedzenia na ten temat :) Co do indywidualnego podejścia ,to oczywiście mogę się z Tobą zgodzić,jednak znalezienie odpowiedniej drogi,,kierunku" nie jest takie łatwe,często jest tendencja do zajmowania się mniej lub bardziej istotnymi rzeczami,zamiast przejściem do sedna sprawy :)
 
 
Akahige

Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 2623

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 11 Czerwiec 2014, 11:27   

Cytat:
Ja tu wiele pisałem o tym, narażając sie na ośmieszanie przez ludzi nie rozumiejących tego. Pisałem o tym, jak od lat ćwiczę refleks łapiąc wszystkie upadające przedmioty w ułamku sekundy, jak ćwiczę widzenie dookólne i peryferyjne, jak ćwiczę słuch zliczając kroki ludzi idących za mną z tyłu na chodniku, czy idą normalnie i przyspieszają aby mnie ominąć, czy przyspieszają aby mnie zaatakować od tyłu....

Masz coś takiego w jakimkolwiek stylu?

Wosiu,
Normalnie chyba Cię powalę na ziemię jak powiem, że takim stylem było dla mnie aikido. Robiłem dokładnie to samo, łapałem przedmioty ( do dziś cała moja rodzina pamięta, jak złapałem spadające z suszarki cztery talerze, tuż nad ziemią, dwa jedną, dwa drugą ręką ). Wszystkich przechodniów traktowałem jak potencjalnych napastników, aż zacząłem się zastanawiać nad sobą, czy aby na pewno jestem normalny. Wynikało to z kilku przyczyn. Po pierwsze, mój ówczesny instruktor aikido ( 1980 rok ) był "ulicznikiem". Bił się chętnie z byle powodu, nie uznawał czegoś takiego jak deeskalacja konfliktu. Dwukrotnie omal nie zabił przeciwnika ( w tym milicjanta ), co spowodowało u niego refleksję życiową. Akurat wtedy trafił na artykuł w "Sztandarze Młodych" o aikido, że takie pokojowe i pełne miłości i zaczął je trenować jeżdżąc kilkaset kilometrów do Szczecina, do Mariana Osińskiego ( wcześniej trenował judo i okopywał w piwnicy worek w butach narciarskich marki San Marco ).
Po drugie, w tamtych czasach aikido traktowane było jak prawdziwa, bojowa sztuka walki, niezależnie od niewłaściwej metodyki nauczania. W 1992 roku poznałem niesamowitego nauczyciela aikido, nazywał się Juo Iwamoto i był podobno jednym z ostatnich uczniów M. Ueshiby. Mówił, że całe to współczesne aikido jest o kant dupy potłuc, bo Ueshiba uczył zupełnie inaczej. Pokazywał nam techniki obrony przed nożem z pozycji więziennej ( po japońsku nazywa się to tanto aiuchi gamae ) tzn. najpierw był atak lewą ręką paluchami w twarz/oczy, a następnie wejście w zwarcie z przeciwnikiem, z nożem ciasno przy prawym biodrze. Współcześnie, nawet w necie nie mogę znaleźć czegoś takiego.
Iwamoto mieszkał u mojej siostry, wchodząc do pokoju sprawdzał, co jest za drzwiami, jak Leon Zawodowiec. Podczas posiłku ( schabowy z kapuchą i ziemniakami ) czyścił talerz kawałkiem chleba. Na pytanie, czy może chce dokładkę odpowiadał: "Samuraj w oblężonym zamku musiał szanować każdy kęs, podobnie jak pracę ludzi przygotowujących posiłek". Wszystko to było na poważnie, bez cienia żartu. Ech, mówię Wam, Pan Miyagi przy nim, to miętki baton... ;-)
A współcześnie...Mój obecny trener BJJ jest ciągle na stand bay'u, bo też sie tużo bił, więc jak mu się skoczy dla żartu na plecy znienacka, to można zaliczyć ippon seoi nage na beton.
Poza tym, każdy system "reality based" uczy rzeczy, o których piszesz. Głównie w USA, ale tam podstawę samoobrony stanowi umiejętność strzelania, a nie walka wręcz.
 
 
dar75


SW: BJJ
Wiek: 43
Dołączył: 04 Paź 2004
Posty: 3764
Skąd: kiedyś z O, teraz z P.

Pomógł: 5 razy
Wysłany: 11 Czerwiec 2014, 11:57   

Nie zapominacie, że Wosiu sam odkrył mnóstwo rzeczy, tylko niestety są to rzeczy, które inni odkryli wcześniej?
Pisze te swoje teksty o widzeniu takim czy śmakim, zabójczych technikach układania gołej pięści, krwawych walkach na łomy, ale kurna zapomina, że nie jest jedynym gościem, który się w życiu na serio napierdalał na ulicy, a te sekretne techniki znają pewnie tysiące ludzi. Ot taki Wiesiek, któremu marzy się bycie PaiMei'em.
 
"Co cię nie zabije, to Cię okaleczy" - ja :)
“If you are man enough to hit, you are man enough to get hit back”.
 
 
Wosiu


Dołączył: 01 Sie 2001
Posty: 1070
Skąd: Gdynia

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 11 Czerwiec 2014, 16:07   

Akahige
Dobra historia. Nie przestajesz mnie zadziwiać. Czasem zastanawiam się, czy nie jesteśmy jakimiś astralnymi bliźniakami, czy czymś równie podejrzanym ;-)

Co do Ueshiby, trzeba pamiętać, że za młodu potwornie pakował, ćwiczył najbardziej hardcorowe style dostępne w ówczesnej Japonii i mocno się napierdalał z kim popadnie. Przy wzroście 1,5 metra ważył 90 kg, był więc takim mini-pudzianem przy zachowaniu pełnej sprawności. Dopiero potem i zwłaszcza na starość, zaczął tworzyć swoje idee łagodnej sztuki walki.

Dar75

Dlaczego mnie obrażasz i szydzisz ze mnie? Zrobiłem Ci coś?

Wierz mi, że wiem. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem samotnym odkrywcą i że ludzie odkrywają wielokrotnie i samodzielnie te same rzeczy na przestrzeni historii. Nawet znam jeden z mechanizmów, jak do tej pory nie wiesz, to poczytaj o "polach morfogenetycznych" Sheldrake`a.

Tylko, że ja odkryłem więcej rzeczy, nie o wszystkich pisałem, i skleiłem je w jedną całość. A wiele rzeczy o których pisałem, pewne szczegóły, raczej nie są zrozumiałe w pełni dla ludzi tylko opisowo.

Tak więc, mówiąć indiańskim przysłowiem, nie oceniaj mnie, jeśli nie przeszedłeś choć mili w moich mokasynach.

Moje wypowiedzi są jakie są, ale nie chełpię się niczym, nie poniżam nikogo, nawet jesli komuś się coś wydaje, to po prostu taki styl wypowiedzi. Każdy ma swój, każdy ma swoją historię, każdego warto wysłuchać, i zrozumieć co chce powiedzieć. Nieraz człowiek którego lekceważysz, przemawia prawdziwą mądrością z której nie zdajesz sobie sprawy.

A tak w ogóle, to spierdalaj, bo Ci nabluzgam :)
 
"Nie dobywaj oręża bez przyczyny i nie chowaj bez użytku"

Jedno z 10 Przykazań Rycerskich Rycerzy Śmierci Odrębnej Armii Sprzymierzonej Gen. Bułak-Bałachowicza
 
 
WAR'

Wiek: 48
Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 126
Skąd: Kraków

Wysłany: 11 Czerwiec 2014, 16:30   

Cytat:
Symetryczne sparringi maja niewielka wartość. Podstawą jest scenario training.

Oczywiście "zapomniałeś" tylko dodać, że scenario training ma sens jeśli jest ćwiczony codziennie, i to w wymiarze godzin a nie minut. Czyli jak zwykle teoria przed praktyką.[/code][/quote]
 
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa."
 
 
 
Thufir Hawat

Dołączył: 07 Paź 2003
Posty: 790
Skąd: Gdynia

Pomógł: 1 raz
Wysłany: 11 Czerwiec 2014, 21:55   

WAR' napisał/a:
Cytat:
Symetryczne sparringi maja niewielka wartość. Podstawą jest scenario training.

Oczywiście "zapomniałeś" tylko dodać, że scenario training ma sens jeśli jest ćwiczony codziennie, i to w wymiarze godzin a nie minut. Czyli jak zwykle teoria przed praktyką.[/code]
[/quote]

Na jakiej podstawie tak sądzisz?

Pozdrawiam, Thufir
 
"Killing with the tip lacks artistry, but don't let that hold your hand when the opening presents itself."
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1278

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 15 Czerwiec 2014, 10:11   

Nie przesadzajmy z tym lapaniem przedmiotow, ja swietnie lapie przedmioty moj rekord to podczas wykladu na studiach rozpadl sie rzutnik na 3 czesci ktore polapalem zanim uderzyly w ziemie:) natomiats zawsze uwazalem ze to wynik grania w mlodosci w gry zrecznosciowe na komputerze i kto mi udowodni ze nie:)
Cytat:
przechodniów traktowałem jak potencjalnych napastników, aż zacząłem się zastanawiać nad sobą, czy aby na pewno jestem normalny.

widze ze kazdy mial chyba ten okres, u mnie skonczylo sie to refleksja ze jak to jest, ze mam jakas ostra wymiane zdan na ulicy co 2 tydzien i moze moja "czujnosc" ma tu cos wspolnego z tym:) Obecnie pracuje nad zachowaniem takiego innego odruchu z UK - ze jak ktos mi patrzy w oczy to sie w 1 odruchu usmiecham - co w PL nie jest niestety norma i odruch mi zanika:)
 
 
Strona 7 z 8
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : ULICA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Template edit by: quaint.pl  | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group